dobre książkiAutor największych bestsellerów dwudziestego wieku jak  Zielona Mila, czy Lśnienie, wprost zakochał się w nowej powieści Daniela H. Wilsona. Robokalipsa jest już w sprzedaży. Tysiące miłośników literatury science fiction marzy, żeby znaleźć tę książkę pod choinką. Wydawnictwo Znak gwarantuje że nie będziemy mieli do czynienia z gniotem pokroju Gwiezdnych wojen i innych tego rodzaju produkcji zza oceanu.

 

Wilson serwuje nam danie określane niekiedy mieszanką Terminatora i Matrixa. O ile megahit z Arnoldem Schwarzeneggerem w roli głównej, można nazwać kwintesencją amerykańskiego kiczu, o tyle produkcja braci Wachowskich, szczególnie jej pierwsza część, zainteresowała nawet prawdziwych koneserów kina. Zostańmy więc przy tej mieszance ale z przewagą filmu, w której główną rolę odgrywał Keanu Reeves. W Robokalipsie jesteśmy świadkami zaprzestania pracy internetu, wszelkich telefonów, a samoloty spadają wprost na ziemię z powodu niedomagań nawigacyjnych. Auta przejmują kontrolę nad sobą i zaczynają atakować swoich właścicieli.  W obce ręce przechodzi obrona wojskowa oraz elektrownie. Kto za tym wszystkim stoi? Tytuł mówi sam za siebie, ale rosnące napięcie i nieoczekiwane zwroty akcji gwarantowane. Technologia ma dość ludzkości i zdaje sobie sprawę że, stworzona przez człowieka, jest od niego o wiele potężniejsza.

 


Zostaw odpowiedź